Rozważanie na IV Niedzielę Wielkiego Postu.

Człowiek może uciekać od Boga, ukrywać się przed Nim, jak Adam w raju po grzechu. Może nawet próbować żyć bez Boga, obejść się bez Niego. Lecz Bóg nie może zapomnieć o człowieku, na którego raz spojrzał, a spojrzał na każdego z nas. Nie zapomina, jak matka nie może zapomnieć swego dziecka. Jezus przyszedł pojednać nas z Bogiem. Jako umiłowany Syn Boży, może nas przywrócić Ojcu i uczynić Jego umiłowanymi synami. Naród wybrany obchodzi pierwszą Paschę w Ziemi Obiecanej. Wejście Izraelitów do Ziemi Kanaan, po 40 latach koczowniczego życia na pustyni, było czymś więcej niż tylko wojskowo-politycznym wydarzeniem. Po wyjściu z Egiptu było rozstrzygającym krokiem w nową religijną przyszłość. Przeszłość została określona mianem „hańby egipskiej”. Okres przebywania w Egipcie był hańbą niewoli i nieczystości kulturowej. Bóg „zrzucił” tę hańbę ze swego ludu. Spożycie chlebów przaśnych ze zboża zebranego w Ziemi Obiecanej oznacza początek nowej epoki. Ziemia ta, kiedyś przyobiecana patriarchom, teraz staje się własnością ludu, który się od nich wywodzi. Lud ten będzie mógł w niej żyć pod warunkiem, że pozostanie wierny Bogu, z którym, zawarł przymierze. I my „jesteśmy pielgrzymami, z dala od Pana” w drodze do tego samego Boga, który prowadził lud izraelski. Dlatego jego dzieje są nie tylko…

Rozważanie na III Niedzielę Wielkiego Postu.

Gdybym jeszcze raz mógł zacząć od początku, wzdycha niejeden z nas. Życzenie to jest nie realne. Naszą obecną rzeczywistość określa to, czego się raz dokonało, co się zyskało lub utraciło. Zaczynać możemy tylko od aktualnej, konkretnej rzeczywistości, która się stała, która jest. Czy jednak możemy? Czy Murzyn może zmienić kolor swej skóry? Koloru nie, ale serce. Być może, że i tego nie potrafi, ale Bóg jest większy i mocniejszy od nas. Orędzie Jezusa brzmi: nawrócenie jest konieczne i możliwe. Jezus nie rzucał słów na wiatr. Dobrym początkiem, może być już sama modlitwa o łaskę nawrócenia’ nawróć nas, Boże, a nawrócimy się. Powołanie Mojżesza. Bóg objawił się Mojżeszowi u stóp góry Horeb, czyli Synaj, powołując go na wyswobodziciela Izraela i pośrednika Starego Przymierza. Objawienie, które otrzymał Mojżesz jest kontynuacją wydarzeń, które miały miejsce między Bogiem i Abrahamem, Izaakiem, Jakubem. Sam Bóg gwarantuje ciągłość dawnej i obecnej historii zbawienia. Mojżesz jako prorok i pośrednik jest tylko typem, poprzednikiem Jezusa, wielkiego Proroka i Pośrednika Nowego i Wiecznego Przymierza. Imię, które Bóg objawił Mojżeszowi brzmi: Jahwe. Jego złożoną treść można w przybliżeniu oddać w sposób następujący: Bóg, który jest prawdziwie i rzeczywiście; Ten naprawdę istniejący, obecny i działający swą mocą i potęgą. Imię to…

Rozważanie na II Niedzielę Wielkiego Postu.

Wzrok i słuch nie są jedynymi zmysłami, ale najważniejszymi, dzięki którym człowiek kontaktuje się z otaczającym go światem. Biedny, kto nie widzi, jeszcze bardziej pożałowania godny, kto nie słyszy. Wzrok i słuch, to najpierw procesy fizyczne, ale u człowieka stanowią osobowe i duchowe zjawiska, których nauka do dziś jeszcze w pełni nie wytłumaczyła. Od słyszenia rozpoczyna się droga prowadząca do rozpoznania, zrozumienia, ale również do słuchania, dawania posłuchu i posłuszeństwa i wreszcie do czyn, działania. „Jego słuchajcie”, Jezusa, który jest dla nas słowem i prawdą Bożą. Usłyszeć Jezusa można tylko wtedy, gdy się Go słucha, „z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił”. Bóg zawiera przymierze z Abrahamem. Bóg Abrahama jest Bogiem, który towarzyszy człowiekowi na jego drogach i bierze udział w jego troskach. Obiecał Abrahamowi liczne potomstwo i ziemię Kanaan na własność. Abraham uwierzył Bogu i zaufał Jego wierności. Ponieważ Bóg jednak zwlekał z wypełnieniem danej obietnicy, stała się ona źródłem niepokoju dręczącego Abrahama. Bóg uspokajał go, zobowiązując się przymierzem spełnić obietnicę. Stało się to według starodawnego rytu zachowywanego przy zawierania różnych układów, strony układające się przechodziły pomiędzy rozcinanymi na połowę zwierzętami ofiarnymi. Dym i ogień przesuwający się pomiędzy zwierzętami był znakiem Boga zawierającego przymierze z Abrahamem….

Rozważanie na I Niedzielę Wielkiego Postu.

Człowiek żyje chlebem. To odróżnia go do zwierząt i aniołów. Ale jako człowiek „żyje nie samym chlebem”. Potrzeba mu słowa, które go pobudza, obdarowuje i stawia mu żądania. Człowiek słyszy głos matki i wie, że jest kochany. Słucha głosu Bożego i pojmuje, że jest przez Niego poznany i przyjęty. Dopiero dzięki temu staje się pełnym człowiekiem. Nie przez posiadanie wielu rzeczy i używanie wielu dóbr stajemy się szczęśliwi. Wszelki nadmiar szkodzi. Człowiek potrzebuje przede  wszystkim wolności, i to takiej, aby mu nic nie przeszkodziło być wiernym  samemu sobie i wypełniać swoje posłannictwo. Ku takiej wolności Jezus wskazał nam drogę. On jest również słowem, które Bóg stale kieruje do nas. Wyznanie wiary ludu wybranego. W pierwszym czytaniu mowa jest o ofiarowaniu pierwocin. Głównym elementem tego obrzędu była modlitwa dziękczynna za zbiory. Była ona krótko ujętym wyznaniem wiary w Boga, który potomków Abrahama uwolnił od biedy i niebezpieczeństw życia koczowniczego, wyprowadził z niewoli egipskiej i dał im na własność urodzajną ziemię Kanaan. Każdy Izraelita był świadomy włączenia w nurt tych wydarzeń. Uważał je za własną, osobistą historię. Czuł się otoczony opieka Bożej Opatrzności. Swojemu Bogu odpowiadał wyznaniem wiary i darem pierwocin. Wyznając swą wiarę stawiał przed ołtarzem Pańskim kosz wypełniony pierwocinami płodów…

Rozważanie na Środę Popielcową.

Od niepamiętnych czasów popiół jest obrazem ułomności i przemijania człowieka, znakiem żałoby i pokuty. Nie tylko u Izraelitów, ale u Egipcjan, Arabów i Greków wyrażało skargę, smutek, skruchę, pokutę. Na tym tle zrozumiałe są starochrześcijańskie zwyczaje i formy pokutne: rozpoczynając publiczną pokutę wielcy grzesznicy przywdziewali zgrzebne szaty i włosiennice, posypywali sobie głowy popiołem, żyli o chlebie i wodzie. Począwszy od VII w. Środa Popielcowa była dniem rozpoczynającym liturgiczny okres pokuty. Za takie grzechy jak: morderstwo, nierząd, zaparcie się wiary itd. nakładano ciężkie praktyki pokutne i wykluczano z liturgii eucharystycznej od Środy Popielcowej aż do Wielkiego Czwartku. Praktykowanie pokuty publicznej traciło z czasem na znaczeniu, aż wreszcie zanikło. Przetrwał jednak duch pokuty i ceremonia posypania głów popiołem. Papież Urban II polecił ją wszystkim wierzącym na rozpoczęcie Wielkiego Postu, który jest czasem powszechnej pokuty. W czasie Mszy świętej święci się popiół przygotowany z gałązek palm lub innych drzew poświęconych w roku poprzednim i posypuje się nim głowy wiernych. Rozdzierajcie serca wasze a nie szaty: Za czasów proroka Joela szarańcza zniszczyła ziemię judzką do tego stopnia, że nic nie zostało do jedzenia. Nie było nawet z czego składać codziennej ofiary w świątyni. Prorok widział w szarańczy zwiastunów jeszcze gorszych nieszczęść, w których należało…

Rozważanie na 8 Niedzielę zwykłą.

Człowieka można poznać po rysach twarzy, po jego dłoni, po sposobie chodzenia; rozpoznajemy go w słowie i działaniu. Istnieje słowo, które wychodzi z serca szczerego i dobrego. Są też słowa puste i złe: bałamuctwo, plotki, kłamstwo. Znamy słowa, które dają życie, leczą i pomagają, ale i słówka, które niszczą i zabijają. Po czym poznaje się dobre słowo? Jak rozpoznać dobrego człowieka? Nie tylko poprzez dobre słowo i czyny ale również po dźwięku, po wewnętrznym dźwięku. Dobry dźwięk ma swe źródło w dobrym sercu, pochodzi z serca Bożego. Duch przemawia do ducha, duch odpowiada Duchowi. Wypowiedzi człowieka ujawniają jego wartość. Kim jest człowiek i co sobą reprezentuje, poznajemy po jego słowach i czynach. Nie sądzić przedwcześnie, ale uczciwie badać, jest obowiązkiem sprawiedliwości i darem mądrości. Taka ocena jest konieczna przede wszystkim wtedy, gdy musimy zdecydować, czy dany człowiek może w naszym życiu odgrywać jakąś rolę i wpływać na nasze życie. Przez Chrystusa zwyciężamy śmierć. Przemijanie i śmierć rzuca cień na życie każdego człowieka. Dopiero zmartwychwstanie Jezusa, w które zostaliśmy włączeni przez chrzest, daje nam nadzieję na nieśmiertelność i życie w wiecznej łączności z Bogiem. Tam, gdzie żyje Bóg, nie może być śmierci ani rozkładu. My ludzie śmiertelni, musimy być zatem przemienieni….

Rozważanie na 7 Niedzielę zwykłą.

Dokąd byśmy doszli, gdybyśmy poważnie brali słowa Jezusa: pomagać tym, którzy nam szkodzą; rezygnować z gwałtu i przemocy, a tym samym z naszych praw i uprawnień; dawać nie pytając, czy się opłaci. Niebezpieczeństwo, że słowa te zostaną wzięte dosłownie nie jest zbyt wielkie. Kto się jednak odważy, ten poczuje wspaniały, chociaż cierpki powiew wolności Bożej, tchnienie miłości, która wszystko daje za darmo.Tam się uśmiechać, gdzie nam w twarz plują; tam pomagać, gdzie się plecami odwracają do nas – to są wolne i twórcze działania na miarę samego Boga. Przykazanie miłości nieprzyjaciół. Po 4 błogosławieństwach i poczwórnym „biada” św.Łukasz przytacza różne słowa Jezusa, które są rozwinięciem błogosławieństw, chrześcijanin już teraz, w starym świecie, winien myśleć i postępować według prawd królestwa Bożego. Te słowa Jezusa dotyczą również i nas. Główny ich akcent spoczywa na pierwszych zdaniach dzisiejszej Ewangelii. Uczeń Jezusa powinien miłować tych, którzy go nienawidzą, przeklinają i oczerniają. Uzasadnieniem takiego człowieka nie jest sama nagroda, której nawet nie może sobie wyobrazić. Najważniejszą racją jest, abyśmy stawali się podobni do Boga, jak dzieci, które starają się upodobnić do swojego ojca.Miłość nieprzyjaciół daje udział, w godności synów Najwyższego, który „jest dobry dla niewdzięcznych i złych”. Taki przykład dał nam Chrystus, który umiłował nas,…

Rozważanie na 4 Niedzielę zwykłą.

Kto jest powołany do przepowiadania Słowa Bożego, zostaje wybrany spośród społeczności ludzi i „poświęcony” , tzn. wybrany przez i dla Boga, przeznaczony do Jego służby. Taki człowiek bywa często osamotniony. Musi się liczyć z uporem i sprzeciwem, również ze strony własnego „ja”, dopóki nie utożsami się ze słowem, które głosi innym. Orędzie Jezusa też nie zostało przyjęte, a Jego samego odrzucono. Był osamotniony jak wszyscy prorocy przed Nim. Ale Bóg powiedział Jeremiaszowi: „Ja jestem z tobą”, podobnie i Jezus mógł powiedzieć: „Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego”. Jezus odrzucony w Nazarecie. Z chwilą, gdy Jezus zaczął publicznie występować w Galilei, historia ludzkości osiągnęła decydującą fazę. W Nazarecie Jezus przeczytawszy urywek z proroka Izajasza oświadczył: „Dziś spełniły się te słowa!” Jego współbraci ogarnęło początkowo zdziwienie, zachwyt; czuli, że zostali postawieni wobec konieczności wyboru i decyzji. W związku z tym opanowała ich niepewność. Wierzyć bowiem w Ewangelię znaczy wierzyć w osobę Jezusa. To stanowiło dla nich największą trudność. Ich decyzja musiała dotyczyć osoby Jezusa, którego znali jako jednego spośród siebie. W słowach Jezusa o wdowie z Sarepty i o Syryjczyku Naamanie ukryta jest zapowiedź: odrzucone przez Izraela orędzie Jezusa przekazane zostanie poganom. W dzisiejszej Ewangelii zawarta jest…