Rozważanie na III Niedzielę Wielkanocną.

Nigdy nie powinniśmy pochopnie twierdzić, że kochamy Boga i Jezusa, Jego Syna, który, jak wierzymy, przebywa w chwale swego Ojca. Wierzyć w Jezusa to już wiele, ale jeszcze nie wszystko. Przyznać się do Niego oznacza wyznawać, że został ukrzyżowany, pogrzebany i zmartwychwstał; to znaczy dalej: wyraźnie stwierdzić naszą wiarę i oświadczyć, że chcemy z tej wiary wyciągnąć osobiste konsekwencje. Gdy wielu straciło wiarę w Jezusa, św. Piotr wyznał Mu ją mówiąc: „Ty masz słowa życia wiecznego”. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus nie pytał już więcej o jego wiarę lecz o miłość. Zapytał trzy razy. Jak często musi się nas pytać? Pierwsze czytanie – Cierpienie dla imienia Jezusa. Święty Piotr staje po raz drugi przed Sanhedrynem. Już wcześniej zabroniono Apostołom szerzyć naukę Jezusa. Święty Piotr powtarza swoją poprzednią odpowiedź: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”. To, co św. Piotr i Apostołowie mówią przed najwyższą instancją żydowską, jest krótkim streszczeniem nauki, jaką głosili o Jezusie : ukrzyżowanego Bóg wskrzesił z martwych i wywyższył. Jest On Zbawicielem również dla Izraela. Zbawienie dokonuje się poprzez odpuszczenie grzechów. Może je otrzymać każdy, kto się nawróci, uwierzy w Chrystusa i będzie posłuszny słowu Bożemu. Drugie czytanie – Chwała Baranka. W swojej wizji święty Jan ogląda, poprzez „otwarte…